Orange i oferta specjalna tylko dla mnie

 

Zwykle taka rozmowa kończy się po kilkunastu sekundach, w ciągu których dobitnie przekazuję dzwoniącemu, że znam ofertę i nie jestem zainteresowany zmianami. Dzisiaj jednak wysłuchałem do końca.

Pani z Orange dzwoni do mnie, standardowa formułka, że widzi regularne doładowania. I, że ma dla mnie specjalną ofertę, której nie znajdę w salonie.

W tym momencie grzecznie przerywam i mówię, że używam oferty Orange Free na Kartę, ładuję za stówkę, korzystam dużo z internetu i jestem zadowolony. No chyba, że mi pani dorzuci do tego pakiety SMS-ów czy minut, to biorę w ciemno.

I chwila ciszy. Problematyczny klient. No to przechodzi do planu B.

„No to może zrobimy inaczej… zaproponuję inną ofertę, też na kartę. Ustawimy minimalną kwotę doładowania i wyślemy jakiś telefon w prezencie”. Dobra, jak już dzisiaj i tak i tak jestem uległy, to odpowiadam, że proszę mi w takim razie tę ofertę specjalnę wysłać na mail podany w profilu Orange i się zastanowię…

Ale Pani mi nie może wysłać oferty. Ale za to jak pan wejdzie na stronę Orange i w dziale ofert na kartę wybierze Zetafon…

Zetafon? No to tutaj teraz pani pojechała po całości… Nie wiem czym im tam podpadłem, że system wylosował mnie jako potencjalnego klienta Zetafonu.

Jeśli nie wiecie co to za oferta, to spieszę z wyjaśnieniem, że w zamian za cyrograf na 36 miesięcy (25 lub 50 zł miesięcznie) do normalnej oferty pre-paid (POP, Orange Go, Orange One) dorzucą mi „nowoczesny telefon” za złotówkę. Nokia C1, Samsung C3530, LG Cookie Style albo LG A310, jeśli wymieniać tylko te „lepsze”. Każdy z nich do kupienia na Allegro po 250zł.

Ja wiem, że jestem szary żuczek i operatorowi to wisi, co mi potrzebne – mam płacić. Ale żeby proponować aż o tyle gorszą ofertę?

W zeszłym miesiącu wyciągnąłem 5 GB transferu, na pakietach internetowych bym przecież majątek zostawił. A mówię pani kilka razy, że na telefonie dużo z internetu korzystam.

I cyrograf na 3 lata.

I te telefony, których nawet pod kategorię „feature phone” nie można podpiąć, bo one niczego nie mają. A w panelu Orange On-Line mam wpisane, że używam HTC Magic, który pomimo lat, bije tamte zabawki an głowę.

Już wolałem, jak mnie na abonament naciągają. Teraz czuję się po prostu głupio, bo próbowano mi wcisnąć ultra-syfiastą ofertę.

Wpis opublikowany 7 kwietnia 2011
Tagi: , , , ,
Kategorie: gsm, marketing, prywata, rotfl, wszystkie

Zobacz również:

Komentarze do wpisu "Orange i oferta specjalna tylko dla mnie"

  1. Całe Orange… ja wydaje u nich ponad 300zł miesięcznie (tel 180zł + internet 159zł ) i dostałem taką samą ofertę…

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  2. Błąd. Im bardziej jesteś uprzejmy tym częściej dzwonią. Potwierdzone eksperymentalnie. Ja już od paru miesięcy nie miałem specjalnej oferty :)

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  3. Ja powoli odkrywam, że najlepszy telefon to służbowy telefon. Nawet jeśli nie ma pakietów danych i ograniczoną ilość minut do przegadania w miesiącu. :)

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Hehe, racja. Tylko pracując na własny rachunek, nie wychodzi to już tak korzystnie ;)

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  4. To pojedyncze przypadki gdy taki zaskoczony telefonem klient dostanie ofertę lepszą. Do mnie dzwonili kilka razy i tylko raz oferta abonamentowa wydała się lepsza ale ja nie chcę wiązać się z siecią na 2 lata lub więcej.

    Najlepsze są pre-paidy i telefony z Allegro. Poza tym ciężko byłoby zaproponować ofertę idealną dla tak wymagających osób, ja wiem czego chcę i kombinuję jak mogę by ten cen osiągnąć najniższym kosztem. Nigdy bym takiej oferty nie szukał w Orange.

    Tomek, co Ciebie jeszcze trzyma w tej sieci?

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Dziewczyna i cała rodzina siedzi w tej sieci. No i Orange Free na Kartę na razie spełnia moje oczekiwania. Mam w Pomarańczy obcykane już wszystko i nie muszę się na nowo doszukiwać wszystkich kruczów w regulaminach itd.

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Miałbyś całą rodzinę w Play to rozmawialibyście za darmo ;)
      Ja od chyba 9 lat jestem w Plusie, ale już niedługo uciekam do Play albo GaduAIR. Play bardziej mi odpowiada jako pre-paid, a jak mi się nie spodoba to zawsze mogę do GaduAIR się przenieść.

      Przeglądałem różne oferty i te dwie są najkorzystniejsze, a że korzystamy z telefonów w podobny sposób to i Tobie by się spodobały.

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Niewiele by brakowało, a bym już od dawna korzystał z Gadu Air – http://tomasz.topa.pl/przenosze-sie-do-gaduair.html – tylko kurier najpierw zgubił moje zlecenie przenosin, a potem znalazł się błąd w moim numerze dowodu w bazie Orange.

      I tak zostałem w Pomarańczce.

      Siostra zrobiła już pierwszy krok i drugi numer ma w Play… może kiedyś też się hurtem wyniesiemy.

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Absolutnie dobry pomysł. Sporo osób trzyma w Orange posiadanie dużej liczby znajomych w tej sieci. Trzeba korzystać z oferty Playa dopóki jej nie zepsują. ;)

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  5. Mam telefon w Erze i niestety ogromny problem z ludźmi w Play. Nie dość, że trudno się do nich dodzwonić (telefony na siłę próbują się logować do nadajników Play, bo za korzystanie z tych Plusa Play musi płacić), to jeszcze rozmowy z innych sieci do Play są absurdalnie drogie.

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • To problem Ery a nie Playa,że musisz płacić do nich więcej i jak cenisz rozmowę z ludźmi niżej niż koszt to nie dzwoń.
      To nieprawda,że telefony Playa na siłę szukają zasięgu Plusa bo nawet na chłopski rozum Play ma większą korzyść jak połączenie zostanie przyjęte,a w tel można przecież ręcznie ustawić wybór sieci i korzystać tylko z Plusa wszędzie:)

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  6. Tomaszu a wiesz może jak w Orange zablokować internet z poza pakietu? W poniedziałek brat zapomniał dokupić pakiet internetu na 30 dni i mu w ciągu 12 godzin zjadło 36 PLN z konta

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Na Androidzie na pewno 3G Watchdog w połączeniu z APNDroid potrafi zablokować internet po 3G w przypadku przekroczenia limitu. Na iPhone pewnie coś podobnego też się znajdzie.

      Ale to wszystko rozwiązania oparte na dodatkowych aplikacjach.

      W Orange usługi typu „blokada połączeń z internetem” nie ma, a pakiety działają w oparciu o te same APN co normalny „niepakietowy” ruch, więc tu też nie da się dużo wykombinować.

      Niestety, trzeba pilnować terminów.

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • No to zostanę na przypomnieniu SMS na Google Calendar

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  7. Ja swój nr przeniosłem z Plusa do Play po tym jak mnie próbowali oszukać i właściwie oszukali ale tylko na koszt odesłania telefonu kurierem(naciągniecie na inne warunki umowy niż ustalone telefonicznie i mailowo) w sklepie internetowym plusa.
    Sprawa trafiła do prokuratury nie miałem ochoty na dalsze zabawy,więc sobie odpuściłem powództwo.
    Prawda jest taka,że każda sieć próbuje oszukać psychologicznie swoich klientów no,może za wyjątkiem Plusa który to zrobił wprost ale w Playu przynajmniej mogę nie ładować konta przez rok jak nie korzystam z telefonu i nie bawię się w konkursy i płatne gadżety żeby wykorzystać nadmiar środków a skarbonki w tel nie potrzebuje.

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  8. Tomek, kiedy zamierzasz zmienić telefon i na jaki?
    Ja w tym samym czasie miałem nokie i kiedy kupiłeś magica, ja tak samo go kupiłem. Kiedy zamierzasz wymienić magicznego? ;)

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Ostatnio mnie tu tacy jedni kusili sprzedając HTC Desire…

      Ale jeśli dobrze pójdzie, to w ciągu najbliższych tygodni mi wpadnie w łapki nowy telefon – i to taki całkiem całkiem :) Oczywiście dalej z Androidem.

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Masz już coś konkretnego na oku?
      Ja od prezentacji na targach w Las Vegas czekam na Samsunga Galaxy S II, mam nadzieję, że szybko się u nas pojawi i nie będzie za drogi (śledzę wszystkie newsy z nim związane).
      Zamierzam wymienić mojego HTC Desire na Samsunga Galaxy S II.

      Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

    • Mam już upatrzony telefon, ale nie chcę się na razie chwalić żeby nie zapeszyć ;)

      Ale będzie to pewnie coś pokroju upatrzonego przez Ciebie Galaxy S II :)

      Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

  9. Witam.
    Już dawno przestałem być uprzejmy dla osób dzwoniących z ofertami. Byłem bardzo długo, bo generalnie jestem uprzejmym człowiekiem, ale miałem ich różnych średnio cztery, pięć tygodniowo. Z banków, od operatorów, z firm handlowych. Odkąd przestałem być uprzejmy, a stałem się kategorycznie nieuprzejmy, ich ilość spadła do jednej na miesiąc. Poddaję pod rozwagę :D.

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Hehe, można i tak :) Staram się jednak jeszcze w miarę grzecznie podchodzić, ludzie dostają skrypty z przebiegiem rozmowy, gotowe oferty i muszą odbębnić swoje.

      Ale te sztaby analityków, którzy szykują oferty… Jakieś zajęcia z data miningu na uczelni miałem i wiem, że mając dostępne dziesiątki zmiennych, można jednak zawęzić grono odbiorców dla tak badziewnych ofert.

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Coś o tym wiem. Swego czasu dzwonili regularnie z Orange i mBanku. Jak straciłem cierpliwość i powiedziałem, że jawnie chcą mnie „przerobić” odpowiednio na Zetasrona i jakiś supermega kredyt to się odczepili. Inna sprawa to, że jeżeli np. zmienia się regulamin np. w mBanku to mimo, że męczą kredytami itp. to nie zadzwonią i nie powiedzą „korzysta pan z usługi X, chcielibyśmy poinformować o zmianie regulaminu …”.

      PS. Niestety kołdry wełniane, garnki itp. dalej dzwonią na stacjonarny np. o 8:00. Jak dotąd znalazłem niezawodny sposób na takich – jeżeli ktoś zna jako tako jakiś język obcy (najlepiej inny niż angielski) to parę zdań powinno natręta uciszyć i najczęściej kończy się na odgłosie odkładanej słuchawki :)

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  10. Najwidoczniej dzwonia masowo bo dostalem to samo + pytanie „jakiego telefonu pan uzywa” po odpowiedzi „HTC Legend” byla bardzo satysfakcjonuja chwila konsternacji u rozmowcy :)

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

    • Właśnie mi się przypomniało, że dzwonili jakiś czas temu do mojej mamy i też proponowali te super telefony. Rodzicielka jednak cwana i zabiła szybko pytaniem „czy którykolwiek z proponowanych telefonów ma chociaż WiFi? Bo mój obecny telefon ma, więc z czym mi tu pani…?”

      Rozmowa dość szybko się skończyła.

      Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  11. A ja tam nie narzekam. Orange jako jedyne ma Samsunga Galaxy S w cenie 1 zł od 99 zł miesięcznie (pierwsze 6 miechów 59zł-nowa promocja). Za ta kasę cała kupa minut do wszystkich (chyba ponad 400) i nielimitowane do Orange praktycznie, w cenie 3 GB danych dodatkowo na internet (Pantera) Aktualnie nie ma lepszej propozycji.

    Autor komentarza, czwartek, 7 kw. 2011 #

  12. Ja jakoś niema kłopotu z specjalnymi ofertami. Ale to chyba dlatego iż nie jestem przeciętnie „specjalnym” klientem. Ja jedynie płacę rachunki, gdy przyślą mi SMSa iż za 5 dni numer zostanie zablokowany :>

    Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  13. Tomaszu – więc jak myślisz o nowym telefonie z Andkiem to korzystnie będzie dla Ciebie przejść do Pantery w Orange: za 99 zł abonamentu masz 600 minut do wszystkich sieci + Net…. I np: HTC Desire HD za 149 zł… odliczając różnice w cenie > OFnK nie wychodzi wtedy lepiej….

    Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

    • Nie wykorzystuję teraz stówki miesięcznie, rozmów mam raczej niewiele, a transferu zdarza mi się nabić ponad 1 GB. A tańsza abonamentowo Pantera ma tylko 200MB transferu.

      OFnK jest dla mnie w tej chwili optymalnym rozwiązaniem.

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  14. w niższej się nie opłaca….. ale weź pod uwagę, że DHD za 149 zł to około 1500 zł taniej niż na wolnym rynku – więc realnie abonament dla kogoś kto myśli o zakupi nowego smnartfona wychodzi ok. 40 zł za 600 min. rozmów i 1GB netu…….. Wiec ofert jest naprawdę OK….. nieprawdaż?

    Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

    • Jesienią to jakoś przeliczałem. Sprawdzałem i ofertę indywidualną i jeszcze dodatkowo na biznesowe.

      Telefon mam już upatrzony, więc ten Desire HD by wrócił i tak na Allegro.

      Å»aden z abonamentów w sensownej cenie nie ma odpowiednio dużych pakietów (a często podpinam telefon jako modem dla netbooka), częściej jednak dzwonią do mnie, więc te darmowe minuty mi nie są super potrzebne do szczęścia.

      A najbardziej boli mnie ta umowa na minimum 24 miesiące, w międzyczasie na pewno się przynajmniej dwa razy zmienią oferty pre-paid, zwiększą limity, wprowadzą coś nowego, a ja dalej będę widział na starej umowie.

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  15. Dzisiaj pani oddzwoniła ponownie i spytała czy miałem okazję zapoznać się z ofertą.

    Zapytałem, czy pani ma dostęp do profilu orange online i widzi wpisany tam model telefonu i czy wie, że przy moim smartfonie to te telefony są… no tak trochę nie bardzo. Pani się uśmiechnęła i potwierdziła, że te z oferty są „bez rewelacji, ale zawsze można sprzedać i te trzysta złotych do przodu”. Praktycznie.

    Drugie moje pytanie było proste – w ofercie Zetafona nie ma taryfy Orange Free na Kartę. Czy pani mi jakoś to aktywuje poza ofertą, czy muszę się przełączyć na inne taryfy i tracić bonusy.

    Chwila ciszy – „proszę o chwilę, zapytam, bo nikt tak jeszcze nie próbował… dyngudyngu, tralalala, muzyczka… wie Pan co… faktycznie, nie można zostawić tej oferty…”

    Rozumie więc pani dlaczego nie chcę zmieniać? Rozumiem. To miłego dnia życzę :)

    Więc mimo wszystko plusik dla pani, która była mimo wszystko bardzo miła i gdy zrozumiała, że ta oferta jest dla mnie strasznie nieatrakcyjna, przestała już nawet próbować wciskać kit.

    A dla gościa, który programuje filtry do spamowania nową ofertą – śmiech na sali.

    Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

    • Nikt niczego nie programuje i tu nie ma żadnej logiki.
      Tej osobie płacą naprawdę minimalną pensje za nicnierobienie bo jest to ogólnie dobrym zwyczajem w Polsce żeby zatrudniać takich ludzi.
      Klienci dzięki temu czują się bardziej wartościowymi klientami sieci/banku a to jest wbrew pozorom już bardzo duży zysk dla firmy bo będą lojalni.

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

    • Dział PR w Orange przeczytał wpis, znaleźli kto z Tobą ostatni raz rozmawiał i kazali pani odkręcić raban ;)

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

    • Pani się zapowiedziała wczoraj, że jeszcze zadzwoni jak zapoznam się z ofertą. I faktycznie dzwoniła, punktualnie i przekonana, że uda się namówić na zmianę :)

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  16. Swego czasu dzwonili do mnie z Plusa – jestem wieloletnim użytkownikiem simplusa – z propozycją przejścia na: a) abonament b) mixplus. W obu przypadkach pytali mi sie, ile wydaję miesięcznie na telefon i jak długo rozmawiam.

    Wtedy mialem jeszcze e50 i warunkiem koniecznym był właśnie tani Internet i dużo rozmów. Oczywiście zaczeli licytować telefonami, ze to ma to tamto, ze ma lepszy aparat, ze ma większą pamieć etc. co niektó¶e miały jeszcze wifi. No ale zadałem pytanie, czy mi się opłaca przenieść do abonamentu, jeśli jestem studentem i nie mam stałej pracy oraz że kupuję tylko i wyłącznie pakiety, zwłąszcza Internet – facet stwierdził że w abonamencie nie ma takich pakietów internetowych jak w simplusie. I na tym się skonczyła rozmowa.

    W tej chwili się rozglądam za jakąs korzystniejszą ofertą pre-paid ale mająca tanie połączenia badz dająca :> duże pakiety bezpłatnych minut. Najgorsze jest to, ze cała rodzina siedzi w plusie, moi znajomi od lat są w plusie a i tak z tego mamy tak naprawdę nic, zwłaszcza jako użytkownik simplusa płacę naprawde dużo.

    Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  17. zastanawia mnie co wy tak w tych komorkach z internetu intensywnie korzystacie, przeciez to jest szalenie niewygodne…co wym tam macie takiego że musicie co chwile wchodzić?? facebug czy jak,?? no chyba że na giełdzie gracie…ja tam wole wygodnie przed kompem, klawiatura myszka piwko i luzik…

    Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

    • Podłączenie do sieci 24/7, podpięte trzy skrzynki pocztowe ze stałym monitorowaniem poczty, pełna synchronizacja kontaktów, Facebook / Twitter / Blip, archiwizacja SMS-ów online, buszowanie po WWW w wolnych chwilach, Google Maps do nawigacji, czasem coś na YouTube czasem się poogląda, jako modem dla netbooka w terenie…

      Bajcik do bajcika i mamy koniec pakiecika :)

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

    • No cóż ;-) kazdy ma swoje potrzeby. trudno. a komórkowy Net to nie tylko fejsbug ale także poczta / komunikator / nawigacja.

      Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  18. Polecam Era Tak Tak.

    Autor komentarza, piątek, 8 kw. 2011 #

  19. Tomaszu jeśli czujesz się zaszczycony tym psychologicznym pakiecikiem to gratuluje..
    Właściwie może by było fajnie ale czy komórka jest komórką?
    Naprawdę nie Masz netbooka Tomaszu?

    Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

    • Powinieneś wiedzieć, ze co jak co ale Tomek nie narzeka na brak sprzętów mobilnych ;-)

      Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

  20. Włączyłem ACR i nie dzwonią już :)

    Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

  21. Aa nie doczytałem do końca i pomyślałem,że to już ta oferta od Orange;)
    Ogólnie wcale do mnie nie trafiają ich akcje marketingowe i klientów tej sieci nawet wyobrażam sobie jak mniej inteligentnych.
    Ja sam używam oddzielnego internetu do netbooka,choć bardzo mało z niego korzystam bo nie potrzebuję być cały czas „online” .

    Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

    • Gdybym miał w netbooku wbudowany modem, to bym pewnie kupił osobny pakiet. Ale w momencie, gdy do wyboru mam wystający modem USB lub podłączony telefon, to wybieram telefon z gotowym już łączem.

      Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

  22. Tylko,że trzeba mieć gniazdko pod ręką na dłuższą metę bo jak padną obie baterie to będzie bez telefonu i internetu :/

    Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

    • Mój 1000HE – http://tomasz.topa.pl/asus-eeepc-1000he-moj-nowy-supeeer-netbook.html – ciągle trzyma na baterii nawet te 7h+, a doładowując telefon działający jako modem też na te 5-6h spokojnie wystarczy. Więc w razie potrzeby spokojnie da się skorzystać z sieci.

      Oczywiście na dłuższą metę zasilacz do laptopa jest niezbędny.

      Najlepiej to widać gdy próbuję z telefonu udostępniać internet przez WiFi – ładowanie przez USB ledwo nadgania zużycie baterii na tetheringu.

      Autor komentarza, sobota, 9 kw. 2011 #

  23. Ja mialem w orange numer przez 8 lat. Najpierw prepaid, a później zamieniony w abonament sluzbowy. Po tych latach dostalem ofertę mniej więcej 2 razy droższa co w PLAY nie wspominając o tym ze kilka miesiecy babralem się z przenoszeniem innego numeru który jakims cudem zostal przerejestrowany na nie znana mi Panią Irene :) i musialem go rejestrowac ponownie, żeby moc go przenieść masakra. Jak to się stalo nie wiadomo bo papiery trzymają tylko 5 lat :)

    Autor komentarza, niedziela, 10 kw. 2011 #

  24. Jak do mnie dzwonią z jakiejkolwiek firmy operatorskiej i zaczynają mi wciskać telefon (np dla kogoś z rodziny) i jakieś „cudowne” oferty od razu mówię im, że po pierwsze mnie stać na porządnego smartphone a po drugie poniżej Galaxy S nie schodzę i niczego takiego w ofercie Zetafon mi nie zaoferują tym samym dzwoniący do mnie panie i panowie od razu wymiękają i stwierdzają, że jestem obeznany w sprawach telefonie komórkowych i dają mi spokój. To w końcu też jest jakaś metoda na męczących nas telemarketerów.

    Autor komentarza, niedziela, 10 kw. 2011 #

  25. Miedzy innymi wlasnie dlatego prysnalem w sierpniu 2010 z pomaranczowych do P4. Po pierwsze – jako 10 letni klient caly czas bylem traktowany jak zwykly frajer, za minute rozmowy w abonamencie 55 zl naliczano mi 70 gr (kpina kompletna), do tego drogie sms-y i transmisja danych, slabe telefony. W P4 na starcie dostalem rozmowy za 50 gr (im bede dluzej tym cena bedzie szla w dol), eski za 15 gr (5 gr to niewiele, ale te 25% zeszli), do tego atrakcyjne oferty na transmisje danych (zaklepalem sobie 100 MBit/mies za extra 5 zl) i jeszcze LG GT540 za jednego zlocisza. Fakt, telefon ani oferta nie powalaja i nie przyprawiaja o zazdrosc, ale i tak jestem traktowany przez fioletowych zdecydowanie lepiej niz przez Orange. I to pomimo tego, ze jestem ich abonentem niespelna pol roku. I zaczalem juz namawiac innych domownikow na zmiane oferty na P4 – babcia trzyma numer w abonamencie juz 4 lata i nie moze sie doczekac lepszego telefonu niz SGH-E250 (kpina i smiech na sali).

    Autor komentarza, środa, 27 kw. 2011 #

  26. brak mi slów! Ręce opadają jak w naszym kraju szanuje sie klienta ,,,
    Ja mam ogromny problem z telewizja N… i nie mam pojecia jak go rozwiazać .

    Autor komentarza, niedziela, 5 cze 2011 #

Robisz zakupy w internecie?
Pomagaj ZA DARMO przy okazji
4000 organizacji społecznych i ponad 1000 sklepów