Quidquid latine dictum sit, altum videtur.

KurJerzy.pl – zamawianie kurierów dla klientów wagi piórkowej

Dawno nic nie było o nowych serwisach internetowych, czas to nadrobić. Przegląd nadesłanych informacji prasowych o nowych serwisach rozpoczynam od lokalnego akcentu – opisywany tu serwis stworzyła ekipa z Gdańska, dosłownie prawie po sąsiedzku :)

KurJerzy.pl

Celem serwisu KurJerzy.pl jest umożliwienie klientom indywidualnym i innym detalistom korzystanie z usług firm kurierskich po niższych cenach, bez stałych umów. Firma obsługująca serwis działa jako pośrednik: dzięki stałym umowom i większej liczbie przesyłek uzyskuje rabaty. Zyskuje na tym i sprzedający (niższe ceny) i firma kurierska (odrobinę mniejszy zarobek na jednej przesyłce, ale w perspektywie większa baza klientów). I oczywiście sam pośrednik zarabiający na narzuconej marży.

Co wyróżnia serwis

Pomysł nie jest nowy, widziałem już kilka podobnych usług. KurJerzy, oprócz nietypowej nazwy i maskotki :), wyróżniają się również tym, że oferują usługi nie jednej, a trzech największych firm kurierskich w naszym kraju: UPS, DPD i DHL. Po podaniu parametrów przesyłki (waga, wymiary, kraj docelowy), otrzymujemy tabelę z listą dostępnych ofert. Klient ma dzięki temu możliwość porównania i wyboru oferty najlepiej spełniającej jego potrzeby.

KurJerzy - porównanie cen

Jak kształtują się ceny? Całkiem przyzwoicie. Wklepywałem losowe wymiary przesyłek i porównywałem zaproponowane ceny z cennikami danej firmy kurierskiej, zwykle można było faktycznie zaoszczędzić trochę grosza. Konkretne oszczędności będzie można zauważyć przy większych paczkach. Wybrana na chybił-trafił paczka o parametrach 20kg / 50cm x 50cm x 50cm to według cennika pobranego z stron DPD 40zł netto. Kur wycenił mi to na 19,90zł netto. Przyzwoite.

Wszystko na miejscu

Obsługa trzech różnych firm kurierskich wymagała ujednolicenia formularzy służących do składania zamówień, co wyszło całkiem nieźle. Bawiłem się trochę serwisem w zeszłym tygodniu podczas zamkniętych testów i całość wypadła całkiem pozytywnie. Przez cały proces nadawania paczki jesteśmy na stronach KurJerzy.pl, jedynym opuszczeniem serwisu jest przejście do płatności za pośrednictwem DotPay. Po chwili jednak wracamy i znów w ramach serwisu otrzymujemy wygenerowany list przewozowy gotowy do wydruku oraz kod do śledzenia przesyłki – również w ramach serwisu.

Podsumowując

KurJerzy trafili (trafił? :)) idealnie w moje ulubione kolory i fascynację do gier słownych (gra półsłówek, a co robi półgłówek to już pewnie wiecie :)). Wykonanie serwisu jest bardzo staranne, całość prezentuje się elegancko. Maskotka i nazwa… nietypowe, a przez to zapadają w pamięć. I mają w 100% opanowany rynek wśród dyslektyków ;)

Naturalnym kierunkiem rozwoju pewnie będą jakieś moduły dla różnych sklepów internetowych czy systemów aukcyjnych. Brakuje mi obecnie SSL-a podczas podawania danych odbiorcy i nadawcy, ale otrzymałem informację, że jest w planach.

Pozostaje życzyć… połamania piór? w każdym razie powodzenia ;)

Komentarze do wpisu "KurJerzy.pl – zamawianie kurierów dla klientów wagi piórkowej" (dodaj swój »)

  1. niedziela, 31 sty 2010 #Jenny (WWW)

    i to jest właśnie to, czego mi ostatnio brakowało :) idę ich sprawdzić :P

    Odpowiedz na to

  2. środa, 3 lut 2010 #Pshemko (WWW)

    A wysyłają też za granicę?

    Odpowiedz na to

    • piątek, 5 lut 2010 #Tomasz Topa (WWW)

      W chwili obecnej widzę tylko kraj odbioru i dostawy: Polska. A szkoda, bo też właśnie potrzebuję taniej przesyłki do UK…

  3. piątek, 5 lut 2010 #Wmorde (WWW)

    Dobry artykuł , ale czemu muszę ręcznie wpisać adres opisywanej strony .
    Opis w internecie innej strony internetowej bez aktywnego odnośnika ?
    KURJERZY.PL .

    Odpowiedz na to

    • piątek, 5 lut 2010 #Tomasz Topa (WWW)

      Aj, mój błąd…

  4. czwartek, 11 mar 2010 #myszka (WWW)

    Jak sie sprawdza wysyłanie paczek przez http://www.kurjerzy.pl ? Ktoś już próbował? P.S. Fajny ten kur:)

    Odpowiedz na to


  5. Na blogu działa system WP Super Cache oraz filtr antyspamowy. Twój komentarz może się pojawić na stronie z pewnym opóźnienem - cierpliwości.

    Nowe komentarze do tego wpisu możesz również śledzić poprzez RSS.