Mroczne Widmo Nudy

 

„Star Wars: A New Hope” pojawiło się w kinach w 1977 roku, niedawno wyszła ostatnia część. Czyli po blisko 30 latach można by się w końcu zmotywować i obejrzeć te kultowe filmy.

Tak też pomyślałem i zrobiłem. Kiedyś sobie postanowiłem, że obejrzę Gwiezdne Wojny gdy pojawią się wszystkie epizody, żeby na spokojnie, w kilkudniowych odstępach, na spokojnie zrobić sobie w domowym zaciszu projekcję. Tak więc ściągnąłem całą sagę, wszystkie 6 części. I dzisiaj w leniwe poniedziałkowe popołudnie (chwaliłem się już, że mam zajęcia tylko 3 dni w tygodniu? ;)) postanowiłem się zapoznać z częścią pierwszą – „Mrocznym widmem”.

Odczucia po pierwszym kwadransie? Nic szczególnego. Młody Obi-Wan dowcipkuje ze swoim Mistrzem, mają złe przeczucia, kolorowymi świetlówkami wyciachali masę robocików-anorektyków, przebili się przez drzwi, w tajemniczy sposób spierdzielili całej ochronie przez szyb wentylacyjny.

Później pojawił się mały Anakin, pieszczotliwie zwany „Ani”. Mały wygrał wyścig, naprawił statek kosmiczny i poleciał w siną dal nawet nie roniąc łzy za mamą…

Może i jestem tępy, ale nie wykumałem też niektórych gagów z Jar Jarem. Niby mój „wewnętrzny głos” mówił mi, że tu jest zaplanowany śmieszny moment, ale jakoś nie pojawił się choćby delikatny uśmiech na mej twarzy. A godzinkę wcześniej chodziłem z wielkim bananem na twarzy po obejrzeniu po raz setny „Tofika” w wykonaniu kabaretu Ani Mru Mru.

„Jak ma zachwycać, jak nie zachwyca” – to powiedzonko z „Ferdydurke” aż ciśnie się na usta. Fabuła szablonowa aż boli, niskiej jakości dowcipy, zakręcony motyw sobowtóra królowej, walki na świetlówki przerywane innymi fragmentami…

Mam nadzieję, że kolejne części (w tym również te pierwsze z lat 70.) będę dużo lepsze.

Wpis opublikowany 10 października 2005
Tagi: , , ,
Kategorie: Bez kategorii

Zobacz również:

Komentarze do wpisu "Mroczne Widmo Nudy"

  1. Nie przejmuj się, MROCZNE WIDMO to najgorsza z części które widziałem (1,4,5,6), te stare są naprawde fajne, choć dziś też już niby niczym nie zachwycają, ale jednak mają klimat :)

    Autor komentarza, poniedziałek, 10 paź 2005 #

  2. To prawda, E1 jest chyba najgorszą częścią. Potem jest już tylko lepiej :)

    Chociaż mi się tak ogólnie wszystkie części w miarę podobają :)

    A w ramach przechodzenia z E2 do E3 polecam jeszcze obejrzenie Clone Wars, kreskówki Genndy Tartakowskiego – bardzo dobra rzecz i wyjaśnia kilka elementów z E3 :)

    Autor komentarza, wtorek, 11 paź 2005 #

  3. a gdzie można obejrzeć rysowane clone wars?

    Autor komentarza, poniedziałek, 14 lis 2005 #

Robisz zakupy w internecie?
Pomagaj ZA DARMO przy okazji
4000 organizacji społecznych i ponad 1000 sklepów