Google wie o preclach. Google mówi, że mu nie smakują.
W najnowszym poście na blogu Google Polska Łukasz Olejnik z Search Quality Team porusza temat "precli" czyli tzw. "presell pages".
Dzisiaj chciałbym poruszyć inny przykład praktyk, które niestety obserwujemy coraz częściej na polskich stronach, a które również tworzą negatywne wrażenie wśród użytkowników. Chodzi tu o tzw. "preselle" lub popularnie: "precle". Są to strony WWW z artykułami pisanymi wyłącznie w celu zamieszczenia w ich treści linków do pozycjonowanych serwisów.
Jest też zapowiedź podjęcia działań przeciwko takim praktykom.
Ponieważ dbamy w Googlu o jakość naszego indeksu i precyzje wyników wyszukiwania, zastrzegamy możliwość podjęcia działań przeciwko takim praktykom.(...)
Kiedy wykryjemy, że dana strona ma stosunkowo dobrą jakościowo treść, która jednak jest tylko tłem dla linków, linki takie możemy pominąć w naszych obliczeniach PageRank™.
Łagodnie. Nie ma na razie wzmianki o banowaniu "precli" czy stron do których kierują zawarte tam linki.
W Fabryce Spamu padło ostatnio hasło "chowaj stopki", bo zauważono linki do PiO w bookmarkach jednego z pracowników Google. Nowy post będzie pewnie zatytułowany "chowaj precle" ;)
Wpis opublikowany 31 sierpnia 2007
Tagi: google, guidelines, seo, spam, webmaster, zmiany
Kategorie: Bez kategorii
Zobacz również:
-
Google bierze się za płatne linki
15.06.2007, 24 komentarze
-
Zasoby Google AdSense, czyli źródła...
02.11.2007, 2 komentarze
-
Jeszcze dokładniejsze śledzenie wyników...
15.10.2006, 1 komentarz
Komentarze do wpisu "Google wie o preclach. Google mówi, że mu nie smakują." (dodaj swój »)
Najnowsze posty:
- Gdy ekologia zderza się z ekonomią
- Walczymy o wolność słowa, precz z cenzurą! Ale ty się zamknij i nie pisz takich rzeczy!
- Podnosimy ceny... ale ich nie podnosimy
- Bartłomiej Topa naćpany? Dziwna akcja
- Zagłosuj na najlepsze produkty finansowe roku - Złoty Bankier 2011 (oraz wygraj bilet na Galę)
Najnowsze komentarze:
Tomasz Topa: @Kamil: Przeglądałem oferty różnych sklepów z kopertami i te eko były albo w tej samej cenie, albo nawet po... więcej »
Kamil | SocialTalk.pl: @Tomasz Topa, takie notesiki przysyła Play w kopertach z rachunkami. Ja się też wielokrotnie... więcej »
Tomasz Topa: Wpis pochodzi z roku 2007, a ten layout pojawił się gdzieś w marcu 2011, ale prawda – faktycznie kilka... więcej »
Reklama
Poleć wpis znajomym:
Zobacz również:
Ile może trwać promocja? Po decyzji UOKiK
31.08.2007, 3 komentarze
Będzie się działo…
A tak BTW jest godzina 16:58, post był napisany o 15:53 a trafiłem na tą podstronę z Google ;)
Marcin Pawlak (WWW), piątek, 31 sie 2007 #
ja też szukając info o owym Panu.
Choc prawde jest jedna – chlopcy z google są śmieszny i zaczynają bawić niż przerazać. Bezsilnośc i pisanie jak rozgoryczona nastolatka.
Google coraz bardziej śmierdzy amatorszczyzną i nabijaniem kasiory do kieszeni.
Sami tworzą serwis bez żadnej wartości ! który kradnie treści z wartosciowych stron.
Bo jakie i kto im dał prawo ustanawiac wlasne prawa. Prawo jest jedno i nie tworzy go google które kradnie transfer i cudze utwory.
googlegay, piątek, 31 sie 2007 #
Jak zwykle to stary na lachy, tak jak z katalogami, które niby zdegradowano, niby powskakiwały na filtry… a jednak i tak wpisy w nich poprawiają pozycję stron, o ile były zróżnicowane anchory;)
Jedynymi sankcjami z jakimi mogą się spotkać precle, będzie pewnie banowanie kont AdSense, jeśli ktoś na nich będzie publikował ich reklamy.
konread (WWW), piątek, 31 sie 2007 #
Uuu to późno. Nie wiesz, że Google ma w swoich zasobach informacje zanim autor w ogóle pomyśli by je napisać? ;)
Rizzon (WWW), piątek, 31 sie 2007 #
To co stosuje załoga Google to nic innego jak zagrywki socjotechniczne.
kruzyk (WWW), sobota, 1 wrz 2007 #
Niby jakim cudem chcą wyłapać serwisy o wartościowej treści, które są tylko tłem dla linków ??
Kornel (WWW), poniedziałek, 3 wrz 2007 #
(WWW) Zmień swoje dane