Google, chodź do tatusia!

Elias Kai, spec od marketingu dla wyszukiwarek internetowych pracujący w firmie Altus, posiadacz stopnia naukowego (doktor), wielki fan wyszukiarki Google. I postanowił pokazać światu swoje uwielbienie dla tej przeglądarki w nietypowy sposób – nadał swojemu synowi imię Google. Witamy na świecie Oliviera Christiana Google Kai!

„Google to liczba 10 z setką zer. To wielka liczba. Chciałbym, aby mój syn miał dużo przyjaciół, i to dobrych. Dla mnie Google oznacza jakość połączoną z dużą ilością

Władze nie robiły problemów podczas rejestracji imienia. Firma Google wie już ponoć o chłopcu.

Wiadomość podaję na podstawie informacji w Dzienniku Metropol, wydanie z Trójmiasta, 21-23 październik 2005

Komentarze do wpisu "Google, chodź do tatusia!" (dodaj swój »)

  1. sobota, 22 paź 2005 #WiLQ (WWW)

    Taa… teraz pewnie idac za ta mysla pojawi sie plaga takich imion jak „linux”, „firefox”, „freeware”, tip itd :D

    Odpowiedz na to

  2. Tomasz Kowalczyk

    poniedziałek, 21 gru 2009 #Tomasz Kowalczyk (WWW)

    Sorry, za odkopywanie wpisu, ale:

    czy ktoś zastanowił się, jak potem będzie się żyło temu dziecku? Poszczególne etapy szkoły, przyjęcie do pracy, itp., podejrzewam, że nie będzie różowo.

    Dla osób z zewnątrz faktycznie wygląda to w sposób: „Google?! Łaaaa!”, ale na miejscu ojca zastanowiłbym się parę razy przed taką decyzją. BTW. A co na to matka?

    Odpowiedz na to

  3. środa, 7 lip 2010 #Rogers

    Matka ma na imię Picassa i nie ma nic przeciwko ;)

    Odpowiedz na to


  4. Na blogu działa system WP Super Cache oraz filtr antyspamowy. Twój komentarz może się pojawić na stronie z pewnym opóźnienem - cierpliwości.

    Nowe komentarze do tego wpisu możesz również śledzić poprzez RSS.