Encyklopedia Britannica – bezpłatny dostęp dla publikujących w sieci
Encyklopedia Britannica stara się podjąć walkę o internautów. Walkę w której do tej pory przegrywała z Wikipedią. W przytaczanym przez Techcrunch raporcie, Wikipedia notuje 184 razy większą liczbę wyświetlonych podstron. Jak Britannica chce zwiększyć swój udział? Angażując w to osoby regularnie publikujące coś w sieci.
Paweł Wimmer na swoim blogu napisał:
Ale jest małe "ale". Otóż jeśli ktoś chce swobodnie czerpać z sieciowej wersji Britanniki (dostępnej w zwykłym trybie za równowartość 70 USD rocznie), musi się zgłosić do programu Britannica Webshare i złożyć tam stosowną aplikację jako "regularnie piszący" autor. Animatorzy programu dokonują ponoć weryfikacji witryny/bloga, po czym udzielają zgody (albo i nie). Szczerze mówiąc, trudno sobie wyobrazić taką pracę weryfikacyjną, bo chętnych może być wielu - ale to już nie moje zmartwienie.
Wypełniłem zgłoszenie dla tego bloga w sobotę w godzinach popołudniowych, a już o godzinie 23:04 miałem na swojej skrzynce maila z radosną nowiną:
Congratulations: as a Web publisher you've been approved for complimentary access to Britannica Online.
Otrzymałem specjalny kod rejestracyjny dzięki któremu otrzymałem bezpłatny dostęp do zasobów Britannica On-Line na okres 1 roku.
Linki do artykułów
Na stronie Britannica Webshare znajduje się tutorial pokazujący jak można dzielić się wiedzą zawartą w encyklopedii... kopiując i wklejając linki do poszczególnych artykułów. Może nie będzie to zbyt ambitny materiał dla większości czytelników tego bloga, ale warto zwrócić uwagę na pewną ciekawą rzecz widoczną na filmiku (2:41): wklejone przez nas linki kierują do pełnych artykułów, chociaż osoba klikająca w ten link wciąż pozostaje niezalogowana.
Widgets
Drugim sposobem dzielenia się wiedzą są dostępne wklejki zawierające fragmenty artykułów z wybranych dziedzin. Poniżej przykład takiego widgetu z kategorii Society » Capitalism.
No to dzielę się z Wami materiałami: oto link do artykułu o blogach.
Wpis opublikowany 20 kwietnia 2008
Tagi: blog, britannica, encyklopedia, promocja, wikipedia
Kategorie: Bez kategorii
Zobacz również:
-
Google Translate obsługuje język polski...
08.05.2008, 11 komentarzy
-
Wielka encyklopedia małego przedsiębiorcy
10.09.2007, 7 komentarzy
-
Google AdSense: koniec skierowań promujących...
19.01.2008, 10 komentarzy
Komentarze do wpisu "Encyklopedia Britannica – bezpłatny dostęp dla publikujących w sieci" (dodaj swój »)
Najnowsze posty:
- Gdy ekologia zderza się z ekonomią
- Walczymy o wolność słowa, precz z cenzurą! Ale ty się zamknij i nie pisz takich rzeczy!
- Podnosimy ceny... ale ich nie podnosimy
- Bartłomiej Topa naćpany? Dziwna akcja
- Zagłosuj na najlepsze produkty finansowe roku - Złoty Bankier 2011 (oraz wygraj bilet na Galę)
Najnowsze komentarze:
Kamil | SocialTalk.pl: @Tomasz Topa, takie notesiki przysyła Play w kopertach z rachunkami. Ja się też wielokrotnie... więcej »
Tomasz Topa: Wpis pochodzi z roku 2007, a ten layout pojawił się gdzieś w marcu 2011, ale prawda – faktycznie kilka... więcej »
ToM: „Szewc w dziurawych butach chodzi…” Ostrzegasz przed rozwijanym menu i reklamami pod nim... więcej »
Reklama
Czyli raczej nie weryfikują, a tylko straszą.
Zapewne nie kontrolowali zawartości bloga :-)
Wimmer (WWW), niedziela, 20 kwi 2008 #
Tomku, ale chyba już coś z tym zrobili – po wejściu na artykuł o blogach co rusz atakuje mnie formularz logowania:)
Nic to, że można go zamknąć i czytać dalej, jednak ten natarczywie wyskakuje średnio co 5 sekund.
Tomasz Jach, niedziela, 20 kwi 2008 #
Tak, ten atakujacy formularz jest po prostu wkur….
Do tego za duzo grafy i ficzerow, dochodzi platnosc… Nie, nie. Nie maja zadnych szans z Wikipedia z takim podejsciem. Musza sie liczyc, ze nadszedl koniec ery encyklopedii na cd lub papierowych. A Jimmy Carter publikujacy? Hm… Wydaje mi sie, ze juz lepsza by byla obiektywna opinia w encyklopedii, niz kogos badz co badz dzialajacego pod pewna presja mediow czy publiki.
Chris Trynkiewicz (WWW), poniedziałek, 21 kwi 2008 #
Ale tam są wiarygodne dane wystarczy wpisać Poland i wejść w link opisowy. Odtworzyć wideo i zobaczyć jak Polska kwitnie wśród schylonej babci zbierającej na polu marchewkę i bryczek – oto prezentacja wideo Polski, pewnie z przed 50 lat. Ale flagi nie pomylili ;) Dochodzi jeszcze beznadziejna nawigacja.
Rafał, poniedziałek, 16 cze 2008 #
(WWW) Zmień swoje dane